Jaki masz styl więzi w relacji partnerskiej?

Styl przywiazania najczęściej kojarzy się on

nam z relacją z partnerem, jednak dziś chciałabym również powiedzieć w jaki sposób styl przywiązania wpływa również na twoją pracę zawodową. Styl przywiązania, to jest umiejętność wchodzenia w relacje z drugim człowiekiem. Nasze zdolności interpersonalne są doświadczeniem z wczesnego dzieciństwa i odpowiedzialność za jakość tych zdolności, ponoszą opiekunowie czy rodzice. Nie będziemy dziś oczywiście obarczać nikogo winą co również wyjaśnię w dalsza część tylko raczej skupię się na tym byś zrozumiała/zrozumiał jaki styl więzi ty reprezentujesz i jak style więzi wpływają na twoje relacje, zarówno w domu, jak też w pracy. Style więzi, to wszystkie zaistniałe sytuacje, które tworzą grunt, zbiór zachowań, dzięki którym jesteśmy zdolni do tworzenia mniej lub bardziej prawidłowych więzi z drugą osobą. Przywiązanie jak sama nazwa mówi jest to stan, w którym odczuwasz silną potrzebę szukania bliskości z inną osobą, szczególnie w sytuacjach dla ciebie trudnych. Stąd też tworzymy sobie wyobrażenie, że na przykład poczuciem bezpieczeństwa będzie dla nas małżonek lub małżonka. Wchodząc w relacje nie do końca jesteśmy świadomi czym jest np. miłość, jakiej relacji ja naprawdę potrzebuję, czym dla mniej jest relacja? Jakie są twoje oczekiwania, czy wiążąc się z drugą osobą oczekujesz: daj mi to czego nie miałam a ja dam ci tylko, to czego się nauczyłam. Jeśli tak jest, że wchodzimy w relacje dla uzupełnienia jakiegoś braku w sobie, ale nie rozumiemy, że np. jesteśmy lękowi bo taki mamy styl naszej więzi. A kiedy tak jest, to nie będzie łatwo zrozumieć siebie wzajemnie. Nie rozumiemy skąd w nas takie obawy, zazdrość, kontrola lub podporządkowanie się czy spełnianie potrzeb partnera, stawiając swoje na końcu. Dlaczego jestem pełna lęku czy agresji a może jest odwrotnie mam w sobie pewność i zaufanie, ale on/ ona ma odwrotnie. Co mogę dać a czego nie co mogę dostać? Czy jestem w ogóle osobą potrafiąca zbudować związek? Jakie są moje umiejętności interpersonalne, czy łatwo nawiązuje kontakty z innymi ludźmi, czy raczej ich unikam. To ważne pytania. Odpowiedź, zależy od tego jak wyglądały Twoje pierwsze kontakty z opiekunami, zależą też od przekonania na temat obrazu siebie i świata zewnętrznego, którego doświadczyłeś/łaś a potem projektujesz ten obraz nieświadomie na swoje dorosłe życie. Zdrowa relacja, to oboje partnerzy są zdolni do tworzenia głębokiej więzi, bez nacisku na partnerstwo i zależność. Styl ten oparty jest o poczucie bezpieczeństwa. Taka osoba, która prezentuje ten styl jest wychowywana w zaufaniu, głównie zaufanie związane jest z matką. Takie dziecko ufa, ponieważ matka była dostępna, życzliwa, gotowa do wsparcia. Była opiekuńcza, dała stabilne poczucie wartości oraz wyrobiła w tobie przekonanie, że masz prawo do miłości, takim jaki jesteś. Dzięki temu małe dzieci są bardziej otwarte, chętnie poznają świat, mają dużą pewność siebie, są ciekawe zjawisk i bez problemów angażują się w różne relacje społeczne. W dorosłym życiu potrafię tworzyć trwałe, zdrowe relacje i bardzo szybko stają się dojrzałe emocjonalnie, czyli potrafią kontrolować swoje emocje. Są wsparciem dla innych, potrafią dawać i potrafią brać, uważają, że na to zasługują, więc potrafią zwracać się o pomoc do innych. Nie obawiają się wyrażać tego co myślą i czują. Nie widzę żadnego problemu w byciu zależnym, nawet kiedy proszę o pomoc, ale jednocześnie bardzo jasno potrafią stawiać granice. Takie osoby nie boją się bliskości, zachowują swoją suwerenność. Rzadko zdarza się, że martwią się porzuceniem czy zdradą ze strony kogokolwiek. Najczęściej relacje z drugim człowiekiem kojarzą się dla takiej osoby z zaufaniem ze szczęściem.

Styl unikowy natomiast kształtuje się wówczas, kiedy ty jako mały człowiek żyjesz w strachu przed opiekunem i doświadczasz siebie samego jako kogoś, kto nie da sobie rady, kto jest bezsilny i bezradny. Taka osoba czuje odrzucenie przez matkę. Matka archetypowo jest odpowiedzialna za więź emocjonalną. Odrzucenie wiąże się z tym, że dzieci są na przykład karane za próbę bliskości, bliskiego, fizycznego kontaktu z matką, matka ciągle odpycha dziecko odstawia na bok mówi: przestań, zostaw, daj mi spokój, zajmij się czymś i tak dalej, czyli cały czas odrzuca dziecko, jest niedostępna. Wtedy dziecko przestaje wyrażać swoje emocje i przestaje również poszukiwać wsparcia. W dorosłym życiu będzie raczej widzieć rodziców w zupełnie innym świetle jako krytycznych i bardzo wymagających oraz mało troskliwych. Takie osoby są bardzo skrępowane bliskością, raczej unikają intymności oraz kontaktów z partnerem i innymi ludźmi. Są nieufne. Natomiast, co bywa mylące potrafią nawiązywać nowe znajomości i tego na zewnątrz nie widać, bo potrafią być życzliwi i otwarci dla innych, natomiast w swoim związku wystrzegają się bliskości i są bardzo zachowawczy przed okazywaniem emocji. Boją się odrzucenia, które mają w swojej pamięci. Na zewnątrz często takie osoby manifestują niezależność emocjonalną, nie przyznają się do słabości, nie okazują jej. Rzadko płaczą, ponieważ uważają, że to jest właśnie oznaką słabości. Dla partnera, kiedy patrzy na taką sytuację, może to być zupełnie niezrozumiałe i wręcz odbierane jako braku uczuć, brak empatii, brak potrzeby bliskości czy zaangażowania, czy obojętność. Osoby takie często czują się samotne, bo wszystkie próby zbliżenia wywołują w nich wewnętrzny lęk, irytacje, dlatego unikają. Dość często się zdarza, że takie osoby o stylu unikowym angażują się zdecydowanie częściej w romanse, przelotne związki mężatkami czy żonatymi mężczyznami, które na podświadomym poziomie, według nich nie wymagają żadnych zobowiązań i deklaracji. Nie muszą też w jakikolwiek sposób okazywać tych uczuć, na tyle na ile partner mógłby mieć potrzebę. Jeśli jednak zdarza się, że taka osoba zdecyduje się na małżeństwo, to zaczyna być osobą kontrolującą i brakuje jej spontaniczności, albo też odwrotnie jest nad opiekuńcza wobec partnera biorąca pełną odpowiedzialnością ten związek i ciągle czuwa nad wszystkim. Styl lękowy może tak lękowo ambiwalentny różnie się mówi o takim typie więzi. Wynika on głównie i mierze z takiej niespójnej chaotyczny opieki rodzicielskiej. Raz dzieci czują się kochane, ważne a innym razem zupełnie niepotrzebne, odstawiane, porzucane. Kiedy dziecko nigdy nie ma pewności jak rodzic się zachowa. To powoduje życie w ciągłym lęku, obawę, że nie dostanie pomocy czy pocieszenia w momencie jakiegoś trudu czy zagrożenia. Dlatego ciągle upewnia się, że ten rodzic jest. Kiedy mama próbuje się oddalić, wychodzi do pracy czy sklepu, dziecko protestuje gwałtownie, a kiedy mama wraca, to dziecko z jednej strony bardzo się cieszy, ale z drugiej strony ma dużo złość do niej. Osoba taka ma dużą potrzebę bliskości, ale jednocześnie wysoki lęk przed odrzuceniem. W dorosłym życiu lękowa osoba stawia partnera wyżej od siebie. Godzi się na wiele ustępstw, zaspokaja potrzeby partnera swoim kosztem. W ich myśleniu dominuje przekonanie, że musza zasłużyć na miłość. Martwią się ciągle, szukają potwierdzenia, czy na pewno są kochane oraz martwią się również o to czy one potrafią kochać, albo czy nie kochają za bardzo. Cechuje ich również zazdrość, chorobliwa zazdrość. czują się niedoceniane przez partnera oraz inne osoby w swoim otoczeniu. Próbują kontrolować czy przewidywać zachowania swojego partnera i robią to w różny sposób najczęściej sięgając np. po szantaż emocjonalny czy groźby. Stawiają ultimatum: jak się to nie zmieni to odejdą, oczekując, że zmuszą partnera do reakcji i ich relacja się poprawi, on zmienia zachowanie na takie, którego oczekuje. Tak osoba najczęściej samą siebie odbiera jako słabą, ma niskie poczucie własnej wartości, zakochuje się bardzo łatwo, ale powierzchownie. Doświadcza skrajnych, burzliwych emocji takich jak obsesyjna, lęk przed porzuceniem, nieufność do siebie i do innych. Takie osoby mylą miłość i intymność ze zalewaniem się w jedno z partnerem. Bliźniacze płomienie, tak to nazywają, czyli zatraceniem granic emocjonalnych z drugą osobą, stanie się jednością w pełnym zawładnięciu, wchłonięciu. Ich oczekiwania są bardzo wysokie, oczekują bezwarunkowego zachwytu, troski ciągłej serdeczności, uwagi i spełnienia wszystkich oczekiwań. Moi drodzy takie traktowanie partnera, nie wróży nic dobrego, bo jedna osoba czuje się odrzucona i mało kochana a druga usidlona i pozbawiona niezależności. Jeśli do tego wszystkiego jeszcze dochodzi brak zaufania i zazdrość nawet o poprzedniego partnera o poprzednie związki o znajomych o różne rzeczy i ten temat jest ciągle jest mielony, nieustannie przywołuje wspomnienia. Przy byle okazji jest w stanie ciągle wracać do tych starych wspomnień lub nakłaniać swojego partnera do zwierzeń o intymnych rzeczach, o których partner nie chce powiedzieć lub sama siebie porównuje do poprzednich partnerów swojego ukochanego czy ukochane nie sprzyja zdrowej relacji. Jej czujność i impulsywne zachowania, których potem żałuję, zazdrość jest wynikiem relacji z matką i bardzo silnym programem. Nie jest jedynie oznaką słabości, to jest coś czego nauczyła się już wcześniej we wcześniejszym doświadczeniu, ten brak pewności powstał z niejednoznacznych sygnałów ze strony rodziców.

Trzecim stylem jest styl więzi Unikowy. To wysoka ocena samego siebie, ale niski poziom zaufania. Wiedzą, że zasługują na bliskość, ale tworzą dystans z powodu silnej potrzeby niezależności. Często traktują partnerów jako narzucających się, nadmiernie kontrolujących. Bardzo często są pracoholikami co rekompensuje im brak bliskości i intymności. Kiedy przechodzą kryzys w relacji nie są wspierające dla partnera jak również potrzebują przestrzeni by rozwiązać własne problemy, po swojemu. Zazwyczaj rozwiązują je samodzielnie. Nie lubią rozmawiać o problemach, raczej żyją w zaprzeczeniu problemów i pełnym wyizolowaniu się z relacji.

Mieszkanką dwóch ostatnich jest styl Zdezorganizowany. Prezentują ja ludzie bardzo ufni, ale z zaniżoną samooceną. Są postrzegane jako naiwne, zbyt ufne i polegające na innych. Mają trudność w kontrolowaniu emocji i zachowań. Taki styl może się wykształcić wskutek przemocy emocjonalnej lub fizycznej. Takie osoby mają tendencję do przełączania się pomiędzy zachowaniem unikającym a lękowym, a to powoduje trudne do przewidzenia reakcje. To tak pokrótce omówione style więzi. Zobacz jaki z nich prezentujesz a będzie łatwiej zrozumieć czego potrzebujesz ty i twój partner w relacji. Twój styl więzi ma też ogromny wpływa na twoją pracę zawodową. Rzadko się mówi o tym, że style przywiązania również związane są z naszym funkcjonowaniem w miejscu pracy. Omówię to pokrótce. Więc typ lękowy to wiadomo, że są ludzie z tendencją bycia niepewnym i potrzebą bycia w związkach i poleganie na innych. Takie osoby często przyklejają się i potrzebują ciągły głasków, ponieważ najważniejsze dla nich jest zainteresowanie ich i zauważenie. Jeśli ty jesteś taką osobą, to jedyny problem, który będzie się wiązał w twoim miejscu pracy, to twoja niska samoocena, zwątpienie w siebie, i nieustanne poszukiwanie aprobaty u twoich kolegów. Przypomni się sobie, jeśli jesteś osobą, która bardzo stara się być lubiana przez wszystkich, próbujesz dostosować się do życzeń całej grupy, aby tylko uniknąć konfrontacji. I nie narazić się na krytykę, którą tak ciężko znosisz. Jeśli masz duży lęk przed negatywnymi informacjami zwrotnymi i priorytetem dla ciebie są pochwały i uznania, to być może taki styl przywiązania reprezentujwsz. Ale ma to też i dobre strony. W takiej osobie pomimo wielu trudności istnieją również umiejętności pracy w zespole. Choćby ze względu na fakt, że maja hiper czujność, czyli mają wrażliwość i czujność na otoczenie, co może być absolutnie genialne, jeśli chodzi o wykrywanie różnych zagrożeń czy ryzyka. Jak również to, że potrzeba akceptowania przez grupę powoduje to, że osoba lękowa jest autorefleksyjna i świadoma własnych braków i słabych punktów, w związku z czym nieustannie poszukuje poprawy swojej pracy i wyników a przez to, staje się lepsza w pracy i wzmacnia swoje umiejętności. Ponadto ta osoba jest bezkonfliktowa, nie lubi sprawiać kłopotów, więc dostosuje się do wszystkich dominujących życzeń w grupie a tym samym jest dużo mniej tarć w miejscu pracy. Typ unikający natomiast jest niezależny i samowystarczalny, przynajmniej tak się wydaje. Unikający nie potrzebuje polegać na innych, ale chcę mieć kontrolę, nie otwiera się na innych i nie wchodzi w bliskie relacje z kolegami z pracy. Jest to osobą, która nie szuka bliskości ze współpracownikami a może nawet negatywnie postrzegać ludzi w swoim środowisku. Uważa grupowe działania są mało ambitne i poniżej jej poziomu. Więc woli pracować samodzielnie. Raczej jest mniej pozytywna, zdystansowana, ale za to bardzo zaangażowana w prace co pozwala jej uniknąć kontaktów towarzyskich. Fakt, nie potrafią prosić o pomoc i nie przystosowują się do grupy. Jednak mają swoje zalety. Styl unikatowy potrafi świetnie i szybko reagować. Skutecznie i bez wahania podejmować decyzje, zwłaszcza w sytuacjach strategicznych. Potrafi bardzo sprawnie radzić sobie z problemami i jest szybka i zdecydowana w działaniu. Więc można wykorzystać taką osobę do zwiększenia produktywności, fokusu w grupie na wynik. Jak również co bardzo ważne, że nie potrzebują niańczenia i że wolą pracować niezależnie i są w tym naprawdę dobre. Na koniec zostawiłam styl bezpieczny, który oczywiście przynosi w każdym miejscu i w każdej relacji szereg korzyści. We wszystkich rodzajach kontekstów społecznych. Taka osoba wchodzi w relację interpersonalne w prawidłowy bezpieczny sposób, czuję się w nich komfortowo. Jest dobra w tworzeniu silnych więzi i uznana za bardzo wartościowego członka każdego zespołu. Osoby stylu bezpiecznym nie protestują, nie utrudniają, nie narzekają, nie mają w sobie obaw przed porażką. Są ufni wobec swoich szefów i postrzegają raczej wszystko w kontekście poszukiwania rozwiązań niż piętrzenia problemów. Mają fan i satysfakcję z pracy. Nie mają problemu z wykonaniem swoich zadań, wykazują wysokie zdolności, są zadowoleni z warunków pracy, pracy zespołowej, oraz z osób zarządzających. Czy jesteśmy skazani na wpływ naszych rodziców, czy jesteśmy przywiązani na stałe do naszych więzi, które utworzyły się w dzieciństwie?

Nie jesteśmy na to skazani, możemy takie doświadczenia przerwać. Jeśli uświadomimy sobie, którym stylem przywiązania jesteśmy, jak wyglądały nasze kontakty czy więzi z naszymi opiekunami, przeanalizujemy nasze wspomnienia, zadamy sobie kilka ważnych pytań: na przykład czy odczuwałam strach w relacji, czego się boję, czy to realny lęk? czy odczuwałam nadal lęk, kiedy rodzice wychodzili do znajomych, czy jak była w domu awantura? jak często rodzice chwalili, jak często krytykowali, poniżali? Czy można było wyrażać własne emocje? W jaki sposób tłumaczono nam coś co było trudne emocjonalnie? Kto nas wspierał i w jaki sposób? Zadajcie sobie takie pytania, to ważne. Wiem, że czasem było trudno, ale wtedy byłeś /łaś dzieckiem i tak postrzegałaś/łeś świat. Rodzice mieli tylko na tyle zasobów jakie mieli. Najważniejsze jest to, żeby spróbować zrozumieć swoje dzieciństwo i uznać też perspektywę rodzica.

Jedna odpowiedź

Dodaj komentarz

Podziel się:

Beata Niewińska

Coach i mentor

Zapraszam Cię do mojego świata. Świata wrażliwości i empatii. Świata, w którym jest przestrzeń na to, co JEST. Na ból i radość, ale również cuda, których będziesz doświadczać. Na gniew oraz inne trudne i długo niewyrażane emocje i płynącą z nich twórczą siłę. Przez wiele lat szukałam emocjonalnego ukojenia i próbowałam zrozumieć swoje problemy. Rozwiązań szukałam w duchowości, psychologii, religii, terapiach tradycyjnych i alternatywnych. Mój blog oraz mój kanał Youtube są efektem tych poszukiwań. Dziele się tym, co mnie samej pomogło uzdrowić rany swojego dzieciństwa i nawiązać kontakt z własną Duszą i tym, co nazywam Źródłem, Siłą Wyższą, Bogiem.

Odwiedź mnie:
Tagi:

Zostań na dłużej

Zalety posiadania konta: